Wspomnienia pani instruktor



- Co robisz? – spytała Zuzanna, wchodząc do kuchni.
- Smażę konfitury z jeżyn. To jedyne owoce, jakie mam pod ręką, za darmo. Gdybym miała kupić owoce, cukier, poświecić mój czas, to wolałabym nabyć gotowy produkt.
- Mmmm – odpowiedziała oblizując palec, który przed chwilą włożyła do garnka z konfiturą.
- Zastanawiam się, czy powinnam napisać „włożyła palec i oblizała” czy „włożyła palec, wyjęła i oblizała”
- Myślisz, że czytelnik się nie domyśli? – uśmiechnęła się kącikami ust.
Usta rzeczywiście miała ładne.
- Mam wątpliwości po tym, jak przeczytałam, że kierowca samochodu kempingowego podał producenta do sądu, bo w instrukcji obsługi samochodu nie było napisane, że kawiarki używa się w czasie postoju, a nie jazdy, zwłaszcza jak się jest kierowcą.
- Ale to było w Stanach. Załóż, że twój czytelnik jest inteligentny i mieszka w Europie.
- A co u ciebie? – zapytałam
- Jestem na zawodach, nie pamiętasz?
Pamiętałam.
- I jak ci poszło?
- Nie najgorzej – powiedziała ostrożnie. – Przejechałam cały program, ale rewelacji nie było. Nie potrafię wsiąść w siodło. Kłus wygląda na wymuszony, a nie, naturalny i swobodny. Eklerek był dyspozycyjny i skoncentrowany, to ja powinnam popracować nad dosiadem.
- Trzeba odblokować okolicę lędźwiowo-krzyżową. Blokada w tej części kręgosłupa powoduje, że jeździec nie nadąża za ruchem konia. Może joga? Są programy dla jeżdżących konno.
- Może. Ale co dalej? Masz jakiś plan? – zapytała grzebiąc palcem w garnku.
- Nie mam. Nie wiem co dalej. Nie wiem jakie intencje ma wobec ciebie Jean-Lou.
- A co to zmienia? – zaciekawiła się.
-Zależy od twojego nastawienia. Jeżeli wiążesz z nim nadzieje na przyszłość, a on cię zostawi, to się załamiesz. Ale jeżeli wychodzisz z założenia ze „było miło, ale się skończyło”, to nie zmienia niczego. A co z Susan? Co u niej?
- Spała jak wychodziłam. Swój program jedzie później.
- Jak się układa miedzy wami? – zapytałam znając odpowiedź.
- Wiesz, że jej nie lubię. I jeszcze śpimy w jednym pokoju.
- Ale ona nic ci nie zrobiła, nawet nie ma takich intencji.
- To że jest, mnie denerwuje. Wszystko jej wychodzi. – naburmuszyła się jak mała dziewczynka.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pokonać lęk

Zaufanie

Cel